poniedziałek, 17 maja 2010

ej, czuje, że odżyłam.
bo wszystko zaczęło się kręcić w okół mnie, co mi pasuje, bo mam czas na prawie wszystko co chce. moge pojeździć na rowerze z gabą, pójść na kawę czy piwo z olciakiem, oglądać filmy i zajadać się słodkościami z anitką, pobawić z ludźmi z klasy, tak na luzie. lubie to przeokropnie.
i 25-28 maj = ja w krakowie z anitą. mam mega podjarę bo potrzebuje odpocząc od rzeszowa i domu a ona mi na to pozwoli. i plan przejscia przez wszystkie galerie w krakowie - OŁŁŁŁ YEAH.


a więc na razie dni uciekają na spaniu, robieniu obiadów, zajmowaniu się młodą i oglądaniu serialów.
ale ja wcale nie narzekam. ;d

1 komentarz:

  1. jeszcze tydzień, jeszcze tydzień! <3
    kasa już się w portfelu grzeje. :d:d

    OdpowiedzUsuń