niedziela, 26 września 2010

.





jak się ma dwójkę takich przyjaciół w sobotni wieczór i noc przy sobie to i nadmiar alkoholu nie przeszkadza, i to, że zimno czy niewygodnie. i piliśmy za przyjaźn - tak oficjalnie, za mase innych rzeczy, były rozmowy papierosowo - balkonowe, rozkminy w najdziwniejszych momentach, uciekanie z łózka i zostawianie mnie samej, spiewanie, wygłupianie się i mnóstwo uśmiechu.
dziękuje wam, mimo tańców - hulancow w żołądku i łubu dubu w głowie. <3<3<3<3
lovelovelovelove!

piątek, 24 września 2010

jak.

Jak kochać, to księcia.
Jak kraść, to miliony.
Jak płakać, to ze szczęścia.
Jak śpiewać, to głośno.
Jak biec, to szybko.
Jak patrzeć, to widzieć.
Jak słuchać, to słyszeć.
Jak kłamać, to dużo.
Jak malować, to z rozmachem.
Jak tańczyć, to ostro.
Jak spać, to krótko.
Jak żyć, to mocno.



zdecydowanie za dużo przeklinam i za mało patrze w niebo.

poniedziałek, 20 września 2010

love.

LOVE IS LIKE WATER.
YOU CAN FALL IN IT.
YOU CAN DROWN IN IT.
BUT YOU CAN'T LIVE WITHOUT IT.

sobota, 18 września 2010

cynamon.

z tym pysiaczkiem spędziłam popołudnie i poczułam się jak dziecko spacerując po parku, szukając fajnych liści i kasztanów. <3



ostatnio w moim życiu pokomplikowało się wszystko, co odbija się na mojej psychice,
w kilka minut potrafię zacząć płakać, a dopiero co śmiałam się w niebogłosy.
jestem potargana. emocjonalnie.
mam wspaniałych ludzi dookoła siebie, którzy wypełniają pustki w moim sercu.
mam nową liste marzeń, nową liste filmów do obejrzenia.
nową listę idealnych wieczorów.
szkoda, że już niedługo nie będę miała z kim tego realizować.
bo moja osobista łyżka szczęścia ucieka do krakowa, cała reszta albo też wyjeżdza, albo zostają tu, lecz szkoła i sprawy osobiste powodują, że już czasu też mało zostało. pracy jak nie było, tak nie ma.



dzisiejszy przepis na wieczór:
koc, gorące kakao, środek pola i druga osoba, która będzie rozśmieszać, zagadywać i ogrzewać.
piosenka:
http://www.youtube.com/watch?v=89Qa5rNAeEs&feature=related

piątek, 10 września 2010

chciałabym.




mam ochotę Cię przytulić.
móc podejść i w każdej chwili skraść ci buziaka.
i wiesz co jeszcze? chciałabym, żebyś w końcu się pojawił.
taki jeden, który skradnie mi serce swoimi oczami, uśmiechem i zapachem.

poniedziałek, 6 września 2010

po prostu mi przykro.

czwartek, 2 września 2010

już wiem.




nadszedł już dzień, w którym okazało się kto jest prawdziwym przyjacielem.
dziękuje wam. za uśmiech. za łzy. za dużo miłości. i przepraszam.