
mam pomysł. zamknę oczy i przeczekam to wszystko, co dla mnie złe, nudne i niedobre. a potem się obudzę i będę szczęśliwa.
ogółem to życie kręci się w okół matury itp, z każdej strony 'a co potem? a uczysz się?'
grrrr. ale są czasoumilacze jak np. wieczorne lody z gabą czy popołudniowa kawa z olciakiem.
do szczęścia brakuje mi tylko wolnego czasu i niektórych osób koło mnie.
tak, tak, ty mój krakowski rudzielcu, o ciebie chodzi!
plan krakowa musi się udać, bo w jednym mieście sami lovelove.
oczywiście zakładając już, że i gaba się dostanie a ja wiem, że tak się stanie.
bardziej martwie sięo siebie.
wtedy chyba będzie ten moment przedwkowania szczęścia.
aha, i będę miała kociaka i zielonego garbusa!
nudy? to chodź! ;* tak, tak! mi też ciebie tu brakuje! ;*;*;* i od października widzę cię na wspólnych krakowskich włojażach! :);*;*
OdpowiedzUsuń